.

Medytacje nad litanią do Matki Bożej


6 maja

Matko miłosierdzia

            Wezwanie to powtarzamy regularnie dopiero od pięciu lat. Zostało wprowadzone za zgodą Stolicy Apostolskiej, bowiem tekst oraz układ litanii loretańskiej – jednej z najważniejszych modlitw maryjnych i skarbów pobożności – są strzeżone papieskim autorytetem. Ten drobny gest, obok większych inicjatyw związanych z pontyfikatem Ojca Świętego Franciszka, łączy się z nabożeństwem do Miłosierdzia Bożego, coraz bardziej powszechnym w Kościele XXI wieku.

            Żyjemy w niełatwych czasach, choć trzeba przyznać, że nigdy nie było czasów zupełnie wolnych od ludzkich zmartwień. Jednak nasza epoka, mimo mnóstwa trudnych doświadczeń, jest szczęśliwa dzięki ludziom, którzy pozostawili świadectwo wiary i dobra. Trudno już znaleźć kogoś, kto dobrze pamiętałby siostrę Faustynę, zwłaszcza za sprawą osobistego spotkania. Wyznajemy wszakże wiarę w obcowanie świętych, a na dodatek widzimy, jak wielu ludzi znajduje drogę do Chrystusa za sprawą „Dzienniczka” autorstwa zwykłej siostry zakonnej, mającej niezwykłą relację z Panem. Niezwykłą, ale nie znaczy to, że niedostępną dla innych. Losy Faustyny nie były utkane tylko ze złotej nici kolejnych objawień. Trzymając się tej metafory, więcej splotów miało kolor krwi – cierpienia fizycznego, ale i duchowego, szczególnie biorącego się z niezrozumienia lub zazdrości innych. Aby wytrwać ból choroby i pogardy, trzeba było odkryć znaczenie pokory. Próbując przeglądać nasze zachowanie w tym zwierciadle, znów stajemy twarzą w twarz z Maryją. Jej przykład służył nie tylko Faustynie, gdyż od stuleci kształtuje serca członków Kościoła. Bycie autentycznie pokornym nie zakłada całkowitego milczenia lub spuszczonej głowy ze wzrokiem utkwionym w ziemi. Trzeba umieć dziękować za to, kim jesteśmy, ale nie zapominać, że to wszystko jest darem Miłosierdzia Bożego. Najpiękniejszym hymnem wdzięczności za miłosierną obecność Pana jest „Magnificat” – pieśń pochwalna, która znalazła się na ustach Maryi podczas nawiedzenia Elżbiety: „wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny. Święte jest Jego imię, a Jego Miłosierdzie z pokolenia na pokolenie nad tymi, co się Go boją” (Łk 1, 49-50). Słowa te, obecne w liturgii, są powtarzane podczas nieszporów i w momentach szczególnego dziękczynienia.

            Miłosierdzie Boga nie jest suchą litością – przenika je czułość. Dzieli się nią Maryja, odpowiadając na otrzymaną łaskę macierzyńską troską wobec Jezusa i całego Kościoła. Pod swoim płaszczem, jak na średniowiecznych malowidłach, ukrywa pasterzy i wiernych, broniąc od zła. A my, tam schronieni, powtarzamy słowa zapisane na fasadzie wileńskiej Ostrej Bramy: „Matko miłosierdzia, pod Twoją obronę uciekamy się”.   

            Matko miłosierdzia, módl się za nami.

 

 

Pobierz

Top

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce Polityka cookies. Akceptuje polityke cookies z tej strony To find out more about the cookies we use and how to delete them, see our privacy policy.

I accept cookies from this site.

EU Cookie Directive Module Information