.

Medytacje nad litanią do Matki Bożej


10 maja

Panno czcigodna

            Po raz kolejny wezwanie litanii prowadzi nas do prawdy ujętej przez katechizm, tym razem do czwartego przykazania Dekalogu. „Czcij ojca swego i matkę swoją”. Szacunek do rodziców, którzy dali nam życie, łączy się z czcią Boga – Ojca nas wszystkich. Tylko Jemu, Synowi i Duchowi Świętemu przynależy największy i nieograniczony kult. Nie oznacza to lekceważenia ludzi, zasługujących na wdzięczną pamięć, nawet jeśli nie łączą nas z nimi więzy krwi. Mowa o Maryi i świętych, obecnych przecież w liturgii i modlitwie.

            W dziejach chrześcijaństwa nie zabrakło kontrowersji związanych z oddawaniem czci ludziom cieszącym się opinią świętości, czyli uznawanym za ściśle zjednoczonych z Panem przez życiową postawę, prowadzącą do przebywania z Nim w wieczności. Różne stanowiska przyjmowano też wobec sporządzania wizerunków – rozmaitych podobizn, otaczanych nieraz szerokim kultem. Podobnie było z szacunkiem wobec relikwii, a więc szczątków świętych
i błogosławionych czy przedmiotów do nich należących. Trudno przytoczyć szczegółowy przebieg tych sporów. Niektóre, choćby dotyczące obrazów, rzutowały mocno na sferę polityczną i społeczną. Tak działo się w Bizancjum w VIII i IX wieku. A co mówi nam Kościół dzisiaj? Otóż nic nie może równać się z czcią oddawaną samemu Bogu. Wyłącznie On jest Panem nas wszystkich i źródłem świętości, czyli jedności z Nim, do której powołuje każdego człowieka. Święci nie są herosami podobnymi do bóstw znanych choćby z greckiej mitologii, trzymających w zanadrzu jakieś cudowne moce. To ludzie tacy jak my. Grzesznicy, ale wytrwali w nawróceniu. Ich siła ducha i piękno ziemskiego życia miały korzeń
w naśladowaniu Chrystusa. Spośród nich wszystkich Maryja zajmuje szczególne miejsce nie dlatego, że miałaby mieć coś z bogini. To normalna kobieta. Składając Jej hołd, tak naprawdę w pierwszym rzędzie padamy na kolana przed Panem. To On wybrał Ją i uczcił wielką godnością, czego znakiem jest wolność Matki Najświętszej od grzechu pierworodnego. Serce zranione grzechem potrafi zrozumieć wielkość tego daru przez doświadczenie sakramentu pokuty. Pokój, który miała w sobie Maryja, bierze się z Miłosierdzia Bożego. Ona doświadczyła tej łaski nie przez przebaczenie, bo była bez winy, ale przez wybranie na Matkę Jezusa – okazała otwartość wobec Pana, którą i my możemy wyrażać naszą miłością
i skruchą.

            Cześć wobec Maryi, jak i szacunek dla ziemskich rodziców, jest zawsze związany
z wdzięcznością za ich troskę. Ta zaś to odblask dobroci Ojca Niebieskiego. Radością jest ją odczuwać, ale jeszcze więcej szczęścia daje dzielenie się nią z innymi – pomnażanie dobra przez życzliwość i otwarte serce. Tego uczy rodzinny dom, ten zwykły, ale również ten rozumiany szerzej – Kościół o macierzyńskim obliczu Maryi, kochającej Boga i ludzi.

            Panno czcigodna, módl się za nami.

 

Pobierz

Top

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce Polityka cookies. Akceptuje polityke cookies z tej strony To find out more about the cookies we use and how to delete them, see our privacy policy.

I accept cookies from this site.

EU Cookie Directive Module Information