.

Medytacje nad litanią do Matki Bożej


12 maja

Panno wierna

            W tym wezwaniu pada słowo, które przewija się przez całe ludzkie życie, a prawdopodobnie tyle razy towarzyszy mu radosna wdzięczność, ile brzemię rozczarowania. Wierność jest wyzwaniem. Ślubowana przez małżonków, oczekiwana od przyjaciół, egzekwowana od tych, którzy służą wspólnemu dobru. Ma więc różne imiona, ale zawsze polega na stałości w wypełnianiu przyrzeczeń i pamięci o raz danym słowie. Takie słowo, na chwile dobre i złe, wypowiedziała również Maryja.

            Już cała scena zwiastowania mówi o konsekwencji Matki Najświętszej w byciu zjednoczoną z Panem. Gdy archanioł Gabriel oznajmił Maryi, że zostanie Matką Jezusa, zareagowała Ona pytaniem: „Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?” (Łk 1, 34b). Kilka wersetów wcześniej święty Łukasz Ewangelista wspomniał o Jej zaślubinach z Józefem – nie chodzi więc tutaj o nieznajomość równoznaczną ze stanem wolnym. Jak zatem to zinterpretować? Otóż poznanie to zjednoczenie, w tym przypadku poprzez dopełnienie aktu małżeńskiego. Maryja i Józef, mimo zaślubin, nie zamieszkali razem, o czym mówi Ewangelia według świętego Mateusza. Przeprowadzkę do domu małżonka poprzedziło wejście Maryi w stan błogosławiony, stąd myśl Józefa o Jej potajemnym oddaleniu. To nie osąd czy próba pozbycia się moralnego ciężaru. To pełna zaufania troska o Maryję, której mogłoby grozić publiczne potępienie za cudzołóstwo. Pokój w sercu sprawiedliwego męża przyniósł sen i usłyszane w nim słowa anioła: „Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło” (Mt 1, 20b). Wierność Bogu i Jego Prawu, a przez to wierność drugiemu człowiekowi. Przenikanie się tych doświadczeń, obecne w czystej i ofiarnej miłości Maryi i Józefa, zostało dopełnione w wielu kolejnych sytuacjach, aż po ukrzyżowanie Chrystusa. Matka Boża, wierna Temu, który Ją powołał i wybrał, trwała przy Synu do końca. Po Jego zmartwychwstaniu nie opuściła Jana oraz innych Apostołów, towarzysząc im w dniu Pięćdziesiątnicy na modlitwie. I tak pozostaje obecna aż do dzisiaj, przez wszystkie epoki dziejów Kościoła, razem z nami.

            Nieraz mówi się, że wierność to rezygnacja z samego siebie. Nie jest to fałsz, bo człowiek, wchodząc w relację z drugim, musi przestać mówić bez przerwy, aby usłyszeć bliźniego. Ale nie tylko, bo słuchanie trzeba odnieść też do Boga. Inaczej nie da się Mu odpowiedzieć. Maryja po raz kolejny uczy nas otwartości na polecenia Pana, rodzącej jeszcze głębszą wierność względem Niego i drugiego człowieka.

Panno wierna, módl się za nami.

 

 Pobierz

Top

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce Polityka cookies. Akceptuje polityke cookies z tej strony To find out more about the cookies we use and how to delete them, see our privacy policy.

I accept cookies from this site.

EU Cookie Directive Module Information