Chrześcijańskie braterstwo osób
chorych i niepełnosprawnych

Wakacje czas zacząć ☺️

Wakacje czas zacząć ☺️

Chrześcijańskie Braterstwo Osób Chorych i Niepełnosprawnych życzy wszystkim udanego letniego wypoczynku ☺️

Kwesta przy parafii Podwyższenia Krzyża Świętego - podsumowanie

Kwesta przy parafii Podwyższenia Krzyża Świętego - podsumowanie

Pragniemy serdecznie podziękować wszystkim, którzy w ubiegłą niedzielę wsparli nas podczas zbiórki przy parafii Podwyższenia Krzyża Świętego.


Dzięki Waszej hojności zebraliśmy na zorganizowanie tegorocznych rekolekcji 16 014 zł i 20 €. Jeszcze raz bardzo dziękujemy i zapewniamy o naszej modlitwie w Waszej intencji.

Kwesta przy parafii Podwyższenia Krzyża Świętego

Kwesta przy parafii Podwyższenia Krzyża Świętego

W najbliższą niedzielę, 21 czerwca, przy parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Krakowie-Kurdwanowie odbędzie się kwesta na zorganizowanie turnusu rehabilitacyjno-rekolekcyjnego dla osób niepełnosprawnych.


Członkowie Braterstwa oraz ich opiekunowie będą kwestować po każdej Mszy św. (7:00, 8:30, 10:00, 11:30, 13:00, 14:15, 17:00 i 19:00). Zapraszamy wszystkich, którzy chcieliby nas wesprzeć finansowo lub po prostu poznać ☺️

Adoracja na zakończenie roku formacyjnego

Adoracja na zakończenie roku formacyjnego

Grupa Kraków-Kurdwanów wraz z ks. Piotrem serdecznie zapraszają na adorację Najświętszego Sakramentu w sobotę 27 czerwca o godz. 19:00 w kaplicy adoracji przy parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Krakowie-Kurdwanowie.


Będziemy dziękować za miniony rok formacyjny i prosić o potrzebne łaski na kolejny.
Po adoracji zapraszamy na nieformalne spotkanie na placu przed kościołem ☺️

Uwaga! Ze względu na planowany słodki poczęstunek po adoracji, prosimy zgłosić do 23 czerwca do odpowiedzialnych, kto wybiera się na wydarzenie.

Msza św. prymicyjna

Msza św. prymicyjna

Grupa Kraków-Krowodrza serdecznie zaprasza na Mszę św. prymicyjną 20 czerwca o godz. 16:00 w sanktuarium Bożego Miłosierdzia, w dolnej kaplicy św. s. Faustyny.


Mszę odprawi 2 księży neoprezbiterów związanych z naszą wspólnotą: ks. Tadeusz Florczyk i ks. Paweł Natkaniec. Po Mszy zapraszamy na poczęstunek w ogrodach w starej części sanktuarium.

Nowy temat formacyjny

Nowy temat formacyjny

"Spotkanie 1" - pierwszy konspekt z cyklu "O synodzie" autorstwa ks. Tomasza Grzesiaka, jest już dostępny w zakładce Formacja.

Nowa gazetka

Nowa gazetka

Najnowszy numer "Wstań i chodź" jest już dostępny w zakładce Media. Zapraszamy do czytania i pobierania.

Nowy temat formacyjny

Nowy temat formacyjny

"Wstawiennictwo" - szósty, ostatni temat z cyklu "Objawienia w Fatimie" autorstwa ks. Tomasza Grzesiaka, jest już dostępny w zakładce Formacja.

Alleluja!

Alleluja!

"Pan rzeczywiście zmartwychwstał!". Niech ta pewność i wiara dają wszystkim nadzieję i moc płynącą z krzyża i pustego grobu. Zdrowych i spokojnych świąt oraz obfitości łask od Zmartwychwstałego Pana życzy Chrześcijańskie Braterstwo Osób Chorych i Niepełnosprawnych.

Droga Krzyżowa na Wielki Tydzień 2026

Droga Krzyżowa na Wielki Tydzień 2026

Na głębokie duchowo i owocne przeżycie Wielkiego Tygodnia polecamy rozważania Drogi Krzyżowej autorstwa ks. Michała Grzesiaka, które znajdziecie w zakładce Materiały.

Czym jest Braterstwo?

Chrześcijańskie Braterstwo Osób Chorych i Niepełnosprawnych jest ewangelizacyjnym ruchem chorych. Zostało założone we Francji przez ks. Henri François po II wojnie światowej. Statuty Międzynarodowego Braterstwa zostały zatwierdzone przez Stolicę Apostolską w 1995 r. W Polsce istnieje od 1989 roku a jego założycielką jest Stanisława Grochal. Celem Braterstwa jest apostolskie uaktywnienie osób chorych, ich integracja ze środowiskiem, wzięcie przez osoby niepełnosprawne odpowiedzialności za siebie i za swoje życie, a także wyjście do innych osób niepełnosprawnych, by zanieść im Chrystusa. Braterstwo stara się przekazać chorym dobro Ewangelii. Pragnie tego, lecz jednocześnie szanuje wolność każdego człowieka. Chorzy ożywieni duchem braterstwa, zaczerpniętym z Ewangelii, pozwalają wszystkim odkryć i przyjąć tego ducha. Czuwają nieustannie nad tym, aby każdy z nich rozwijał swoje możliwości i przekazywał innym ducha braterstwa, chociażby przez wyświadczenie najmniejszej i najskromniejszej posługi. Zadaniem ruchu jest stworzenie potężnego nurtu prawdziwego braterstwa. Wówczas chorzy i niepełnosprawni odżyją i przyjmą postawę, jaką im Bóg wyznaczył.

Pismo Bp Rysia

Cechy charakterystyczne tej wspólnoty:

  • ruch ten tworzą sami chorzy, to jest ich wspólnota (a nie opiekunów, pomocników, itp.)
  • celem jest wszechstronny rozwój, maksymalne wykorzystanie swoich możliwości
  • szczególnie akcentowany jest tu rozwój duchowy i religijny (dlatego przy tych wspólnotach są kapelani)
  • zadaniem jest otwarcie się na innych chorych, nawiązywanie kontaktów, wzajemna pomoc, tworzenie przyjaźni

Co robimy?

  • spotykamy się w grupach, by być razem i wzajemnie sobie pomagać
  • staramy się rozwijać na spotkaniach formacyjnych
  • włączamy się w pracę innych wspólnot
  • organizujemy dwutygodniowe wakacyjne wczaso - rekolekcje oraz jednodniowe pielgrzymki
  • organizujemy większe spotkania np. z okazji Bożego Narodzenia (spotkanie opłatkowe), mszy prymicyjnych, a także dni skupienia w Wielkim Poście i Adwencie

Historia i działalność Braterstwa w Polsce

Chrześcijańskie Braterstwo Osób Chorych i Niepełnosprawnych w Polsce powstało w 1989 roku. Wywodzi się z Duszpasterstwa Inwalidów Narządu Ruchu1, które istniało już na przełomie 1968/69 roku w Krakowie. Założycielką duszpasterstwa jest Stanisława Grochal. Miała ona duże doświadczenie, gdyż od dzieciństwa była niepełnosprawna, chodziła o kulach po chorobie Heine – Medina. Jednocześnie była zaangażowana religijnie. Szukając odpowiedzi na pytania o sens cierpienia, znajdowała je w wierze i zaufaniu Bogu. Kładła nacisk na swoją formację religijną.

Stanisława znalazła się na długotrwałym leczeniu w klinice w Warszawie, gdzie było dużo młodych osób niepełnosprawnych z całej Polski. Nawiązywała z nimi kontakty, poznając ich trudności i problemy. Później pracowała w spółdzielni inwalidów. W tych latach spółdzielczość inwalidów masowo zatrudniała osoby niepełnosprawne, dawała im pracę, jak również rehabilitację. Spotykając się z osobami niepełnosprawnymi Stanisława widziała jak wiele osób niepełnosprawnych nie czuło się pełnoprawnymi ludźmi, jak wielu nie mogło się pogodzić z niepełnosprawnością, czuli często żal do Boga, a nawet tracili wiarę. Rodziło się pytanie, jak im pomóc. Z własnego doświadczenia wiedziała, że dzięki wierze można pokonać wszelkie trudności i być pożytecznym dla Kościoła i społeczeństwa.

W tych czasach były organizowane przez spółdzielczość inwalidów wyjazdy rehabilitacyjne, na które Stanisława również wyjeżdżała. Zauważyła, że chorzy tworzyli świetną atmosferę i razem czuli się dobrze, nie było atmosfery cierpiętnictwa, lecz wspólna radość i pomoc. Na wyjazdach rozmawiała tam z niektórymi niepełnosprawnymi i zaprosiła ich na rekolekcje dla chorych, które były organizowane w Trzebini. Zaproponowała im, aby razem utworzyć duszpasterstwo inwalidów narządu ruchu, w ramach działającego już duszpasterstwa chorych.

Powróciwszy do Krakowa zwróciła się do ks. kanonika Witolda Kacza, diecezjalnego duszpasterza chorych, z prośbą o pomoc w utworzeniu takiego duszpasterstwa. Ksiądz Kacz rozmawiał z ówczesnym metropolitą ks. kard. Karolem Wojtyła, który zaakceptował powstanie takiej wspólnoty, lecz prosił o umotywowanie potrzeby takiego duszpasterstwa i o sugestie co do sposobu jego działania. Zgodnie z życzeniem Ks. Kardynała, Stanisława przedstawiła na piśmie potrzebę takiego duszpasterstwa, podając szczegółowo trudności i problemy osób niepełnosprawnych związane z ograniczeniami fizycznymi, z pracą zawodową, ze współpracą z osobami zdrowymi i niepełnosprawnymi oraz trudności dotyczące wiary i praktyk religijnych. Po zaakceptowaniu tego przez Księdza Kardynała Wojtyłę, rozpoczęło się tworzenie duszpasterstwa. Dzięki ludziom dobrej woli wyszukano kaplicę bez barier architektonicznych, w centrum Krakowa (kościół św. Mikołaja). Poszukano księdza kapelana, którym został ks. Witold Kacz (inwalida po przejściu więzienia w czasach stalinowskich). Wykorzystano wcześniejsze kontakty i znajomości w środowisku osób niepełnosprawnych i zaproszono listownie 30 osób na pierwsze spotkanie, które odbyło się pod koniec 1968 roku. Chorzy zaczęli się regularnie spotykać (co ok. 6 tygodni).

Program tych spotkań przedstawiał się następująco:

  • okazja do spowiedzi
  • przygotowanie do Eucharystii
  • Msza Święta z homilią ks. Witolda
  • spotkanie przy filmie religijnym, przeźroczach, poezji, śpiewie

Z biegiem czasu zaczęto podejmować poważniejsze tematy, np. psychologiczne czy społeczno – religijne (osobowość chrześcijańska, misyjność Kościoła, kapłaństwo Ludu Bożego, świętość). Zawsze był też czas na pytania, rozmowy wspólne i indywidualne. Zaczęła też wzrastać liczba osób uczestniczących. Ponadto powstała grupa osób bardziej zaangażowanych. Spotykała się najczęściej w domach prywatnych, aby przygotować spotkanie całej wspólnoty, a także aby pogłębiać swoją duchowość. Omawiano wraz z księdzem duszpasterzem dokumenty Kościoła po Soborze Watykańskim II (np. encyklika Ecclesiam Suam Pawła VI, dekret Soboru Watykańskiego II o apostolstwie świeckich), aktualne sprawy Kościoła oraz zajmowano się szczegółowym przygotowaniem spotkania dla całej wspólnoty. Osoby te brały odpowiedzialność za konkretne działania. Przygotowano również dwudniową, autobusową pielgrzymkę do Częstochowy w 1973 roku. Było to wielkie wyzwanie w owych czasach, szczególnie, że w komunizmie wszelka działalność religijna była bardzo utrudniona. Organizowano potem kolejne pielgrzymki m.in. do Rzymu w 1986 roku. Osoby niepełnosprawne zaczęły także odwiedzać inne osoby niepełnosprawne, szczególnie mieszkające w Domach Opieki Społecznej. Tworzyła się wspólnota wzajemnej przyjaźni i częstych spotkań. Co roku spotykaliśmy się także z arcybiskupem krakowskim ks. Kardynałem Karolem Wojtyłą w czasie Świąt Bożego Narodzenia. Na ostatnim takim spotkaniu przed wyborem na papieża mówił wtedy do wszystkich takie słowa: „Jestem wdzięczny tym osobom wszystkim, i świeckim i duszpasterzowi, którzy sami nosząc na sobie krzyż cierpienia, służą cierpiącym. Jest to wspaniała wspólnota. Jest coś z prawdy w tym, że zdrowy nie zrozumie w pełni chorego i dlatego dobrze, że duszpasterstwo chorych opiera się na chorych”. Potem na te spotkania przychodził jego następca w Krakowie ks. Kardynał Franciszek Macharski oraz inni biskupi. Duszpasterstwo zorganizowało także wyjazdowe rekolekcje wakacyjne. Pierwsze odbyły się w 1985 r. w Gliczarowie. Od tego czasu starano się co roku wyjeżdżać na takie rekolekcje. To co było ważne to organizowanie tej działalności całkowicie przez osoby niepełnosprawne. Natomiast korzystano z pomocy młodzieży z duszpasterstwa akademickiego oraz kleryków z Seminarium Duchownego.

Pierwsze informacje o ruchu Braterstwa zostały przekazane przez Panią Marię Kępińską, mieszkającą w Domu Pomocy Społecznej w Krakowie, a wcześniej zaangażowaną w Akcję Katolicką i mającą szerokie kontakty wśród duchowieństwa nie tylko w Polsce. Otrzymała ona od pewnego księdza tekst „Wstań i chodź” opracowany przez ks. François. Korespondując z Ks. Kaczem przekazała mu ten tekst, a on przekazał go Stanisławie Grochal. Idea Braterstwa była bliska działalności Duszpasterstwa Inwalidów Narządu Ruchu. Jednakże był to czas „żelaznej kurtyny” i bezpośredni kontakt pozostawał w sferze marzeń. Niespodziewanie udało się Stanisławie wyjechać do Rzymu w 1976 roku. Tam zauważyła inną osobę niepełnosprawną - Francuzkę. Zapytała ją o ks. François i Braterstwo. Okazało się, że była to Geneviève Mathey, aktywna członkini Braterstwa we Francji. Geneviève zaproponowała Stanisławie wzięcie udziału w spotkaniu międzynarodowym, by bliżej zapoznać się z Braterstwem. W 1978 roku z błogosławieństwem ks. Kardynała Wojtyły Stanisława wzięła udział w spotkaniu w Loyoli w Hiszpanii. Tam spotkała się z Ojcem Henri François, założycielem Braterstwa. Po spotkaniu została zaproszona do Verdun do centrum Braterstwa, gdzie spędziła kilka dni. Do dziś w pamięci pozostała atmosfera wielkiej życzliwości i otwartości z tych spotkań. Ojciec François cieszył się niezmiernie ze spotkania z osobami z krajów wschodnich, pokazał też miejsce, gdzie Braterstwo się zaczęło - sanktuarium Benoite-Vaux. Rozpoczęła się wtedy korespondencja z Ojcem François.

W 1980 roku Stanisława wzięła udział w spotkaniu międzykontynentalnym w Belgii, w Ciney. Tak zaczęły się oficjalne kontakty z Braterstwem międzynarodowym. Od 1978 roku wspólnota chorych tworząca Duszpasterstwo Inwalidów Narządu Ruchu stopniowo i powoli była informowana o ruchu Braterstwa, o jego celach i działaniu, i przesączano w nią ducha Braterstwa. Oczywiście w miarę możliwości ustroju komunistycznego, w którym nie wolno było tworzyć żadnych organizacji czy stowarzyszeń religijnych. Sytuacja zmieniła się po uzyskaniu wolności i obaleniu komunizmu. Wtedy w 1989 roku, gdy Stanisława Grochal oraz ks. Grzegorz Ryś wrócili ze spotkania interkontynentalnego w Sameiro, zaproponowano wspólnocie utworzenie małych grup podstawowych (bazowych). Powstały trzy grupy, które zaczęły spotykać się regularnie. Znaczna część osób uczestniczących w spotkaniach duszpasterskich włączyła się w pracę w tych grupach. Natomiast spotkania całości duszpasterstwa odbywały się już tylko 2-3 razy do roku.

W następnych latach powstały jeszcze trzy kolejne grupy bazowe. Spotykają się one co 1-2 miesiące. Kapelanami duszpasterstwa, a potem Braterstwa, byli: ks. Witold Kacz, ks. Leopold Witek, ks. Grzegorz Ryś (obecnie arcybiskup, metropolita łódzki), ks. Janusz Rzepa. Obecnym kapelanem Braterstwa, potwierdzonym przez ks. biskupa, jest ks. Tomasz Grzesiak (od 1998 r.). W 2016 roku Stanisława Grochal poinformowała, iż ze względu na stan zdrowia, nie jest w stanie pełnić swoich dotychczasowych obowiązków odpowiedzialnej diecezjalnej. Pod koniec roku odbyły się wybory, w których najwięcej głosów zdobyła Jolanta Kasprowicz. Od 1 stycznia 2017 roku jest ona nową odpowiedzialną diecezjalną Chrześcijańskiego Braterstwa Osób Chorych i Niepełnosprawnych w Polsce.

1W latach 50-90 XX wieku powszechnie było stosowane określenie "inwalidzi narządu ruchu". Obecnie stosuje się określenie "niepełnosprawni".

Idea Braterstwa

Gdy przychodzi choroba zmienia się całe życie człowieka. Trzeba odnaleźć się w zupełnie nowej sytuacji. Czy człowiek chory musi być tylko ograniczony do swojego domu i do cierpienia? Czy jego jedynym możliwym zadaniem jest cierpieć i modlić się? Dla wielu chorych ewangelizacja rozpoczyna się od wejścia na drogę do Boga. Najmniejszy dobry uczynek, wymiana uczuć braterskich, chęć służenia bliźniemu burzy tysiące przeszkód, powstałych ze sloganów lub stanowiska niechętnego dla religii. To wszystko jest zbliżeniem się do Chrystusa, to jest praca reewangelizacyjna.

Kilkadziesiąt lat temu powstała pierwsza wspólnota osób chorych, która znalazła swoje miejsce w społeczeństwie. Utworzono Braterstwo Osób Chorych i Niepełnosprawnych Fizycznie. Gromadzi ono ludzi chorych, którzy chcą aktywnie uczestniczyć w życiu świata.

Cechy wyróżniające Braterstwo:

  • Braterstwo zwraca się do wszystkich chorych bez wyjątku. Interesuje się ich osobistymi problemami. Wyrywa chorego z odosobnienia i bezczynności oraz przygotowuje do uczestnictwa we wszystkim, co pomaga podnieść go na duchu.
  • Braterstwo ufa bezwzględnie wartości ducha braterskiego. A ufa dlatego, iż jest to słowo Chrystusa i w ciągu wielu lat doświadczono skutków tych słów w świecie chorych.

Podstawowe zasady:

  • Braterstwo wywodzi się z ewangelicznego ducha braterstwa. Tym duchem trzeba żyć praktycznie.
  • Braterstwo zwraca się do wszystkich chorych i niepełnosprawnych.
  • Braterstwo tworzy nie tylko ogólne zbliżenie, ale i silne osobiste i wspólnotowe relacje między chorymi i niepełnosprawnymi.
  • Braterstwo przyczynia się do rozwoju osób chorych i niepełnosprawnych.
  • Braterstwo pomaga chorym i niepełnosprawnym w integracji ze swoim środowiskiem.
  • Braterstwo składa się z grup ponoszących odpowiedzialność za chorych i niepełnosprawnych.
  • Braterstwo ożywiają duchowo kapelani.

Wstań i chodź!

I. Opis sytuacji

Ludzie zdrowi są tak bardzo zabiegani, że brak im czasu na wyjście poza własne zainteresowania. Zauważenie przez nich człowieka cierpiącego jest wręcz niemożliwe, a tym bardziej zrozumienie chorego, którego się przecież nawet nie zna. Chory przypomina człowieka, który osiadł wraz ze swoją łodzią życia na mieliźnie przybrzeżnej i spogląda w oddali na statki unoszone prądem, idące aktywnie przez życie, podczas kiedy sam jest unieruchomiony. Cóż może on zrobić, skoro życie utożsamia się z działaniem? Jaki pożytek przedstawia jego życie dla niego samego i dla drugich? Jeżeli jest człowiekiem wierzącym, zaczyna nieraz wątpić w dobroć Bożą. Jeżeli nie wierzy, stara się znaleźć wytłumaczenie swego losu. Najczęściej jednak brak mu zupełnie jakichkolwiek aspiracji religijnych.

Niektórzy wyzwalają się z bezruchu życiowego przy pomocy środków masowego przekazu. Telewizja, radio i prasa pokazują tych niepełnosprawnych, którzy dzięki swej energii uczestniczą aktywnie w życiu. Mówi się o Olimpiadach Niepełnosprawnych, itp. Chorzy, którzy są głęboko wierzący, starają się jednoczyć z Chrystusem Cierpiącym i Zmartwychwstałym i wtedy promieniują życiem duchowym. Wszyscy, którzy się z nimi spotkają – nawet niewierzący - odczuwają ich dobroczynny wpływ. To wszystko prawda, lecz nie pamięta się o tych, którzy nie potrafią samodzielnie powrócić do życia. Często posiadają głębokie pragnienia, ale czują się niezdolni do ich realizacji.

Ile jest osób chorych?
- Od 1 do 2 % w skali świata.

Gdzie oni są?
- Wszędzie. Tak w domach luksusowych, jak i w ubogich mieszkaniach i przytułkach.

Kim oni są?
- Pochodzą ze wszystkich warstw społecznych: bogaci i biedni, mieszkańcy miast i chłopi, młodzi i dorośli, wszystkich narodowości. To cały bezmiar cierpienia.

Co się dla nich robi?
- Przecież - zauważy ktoś - „coś się dla nich robi". Co to znaczy? Jakże przykre są te słowa "coś się robi”. Uspokaja się swoje sumienie błyskawicznymi odwiedzinami, banalnym słowem, czasem skromnym podarkiem. Lecz kto stara się wniknąć w głębię dręczących problemów? Kto pomoże w ich rozwiązaniu? Sporadycznie tylko znajdują się tacy ludzie. Co robi społeczeństwo? Czyż w większości krajów nie zadowala się uchwaleniem pewnych, jakże niewystarczających praw socjalnych? Chociażby nawet problem materialny był mniej więcej rozwiązany - pozostaje mnóstwo cierpienia moralnego: odosobnienie, brak jednolitego traktowania, ułomności uniemożliwiające normalne życie, niemożność założenia rodziny, itd.

Wezwanie

Gdyby teraz ktoś Wam powiedział: „Trzeba pójść do wszystkich. Należy pracować nad powszechnym podniesieniem tego świata chorych, dać im nie tylko możność życia, ale ponadto chęć i radość, pełny rozkwit osobowości” - bylibyście przerażeni ogromem pracy i sądzilibyście, że jesteśmy w królestwie utopii. Jednak nie. To jest rzeczywistość. Taka jest niezłomna zasada Chrześcijańskiego Braterstwa Osób Chorych i Niepełnosprawnych.

Czy i Ty zauważyłeś wokół siebie innych chorych i niepełnosprawnych, potrzebujących? Czy starałeś się być bliżej nich i ich problemów? To nie jest trudne, jeżeli jest robione z potrzeby serca, jeżeli jest robione we wspólnocie, razem z innymi.